Odporność psychiczna nie jest cechą charakteru, którą się ma albo której się nie ma. To zestaw konkretnych umiejętności: rozpoznawania, co naprawdę do mnie należy, a co nie; wytrzymywania własnej niedoskonałości bez rozpadania się na kawałki; odzyskiwania uwagi w hałasie; utrzymania kierunku, gdy znika motywacja. Tych umiejętności nie da się przyswoić z prezentacji. Można je natomiast wypracować – w rozmowie, na konkretnym materiale, w bezpiecznej grupie.
Cykl warsztatów z książką budujących odporność psychiczną wykorzystuje cztery światowe bestsellery jako punkt wyjścia do pracy warsztatowej. Cztery różne języki, cztery różne narzędzia, jedno pytanie: co robić, gdy jest trudno.
Nie trzeba czytać książek przed spotkaniem. Kluczowe idee przynosimy w formie gotowej do pracy – uczestnicy dostają esencję, a nie streszczenie.
Idealne dla:
- Zespołów pracujących pod presją i w zmianie.
- Liderów i specjalistów, od których oczekuje się odporności, ale nikt ich jej nie uczył. Organizacji, które chcą programu wellbeingowego z treścią, nie z owocowym czwartkiem. Zespołów projektowych, pracowników zdalnych, osób powracających po urlopach
- Osób w rolach wspierających, pracowników wysokostresowych środowisk, zespołów po intensywnych projektach
- Perfekcjonistów, workaholic, liderów zarządzających wieloma projektami, osób w kryzysie zawodowym
- Zespołów w transformacji – radzenie sobie ze zmianami organizacyjnymi
- Departamentyów wysokostresowych– finanse, sprzedaż, customer service, IT
- Liderów wszystkich szczebli – od team leaders po C-level
- Pracowników zdalnych/hybrydowych – budowanie rutyn i granic
- Talentów – przeciwdziałanie wypaleni u top performerów
Korzyści dla organizacji:
- Niższa absencja chorobowa i rotacja pracowników
- Wyższa produktywność i jakość pracy w stresujących sytuacjach
- Lepsza współpraca i komunikacja w zespołach
- Szybsza adaptacja do zmian organizacyjnych
- Pozytywny klimat pracy i employer branding
NASZA OFERTA
Oferujemy cykl 4 warsztatów z książką opartych na sprawdzonych metodach z książek bestselerowych autorów. Każdy warsztat to 2 godziny pracy w grupach z konkretnymi narzędziami do wdrożenia.
BEZPOŚREDNIE KORZYŚCI:
- Pracownicy wyposażeni w konkretne narzędzia do zarządzania stresem
- Liderzy z umiejętnościami budowania wpływu i wspierania zespołów
- Zespoły z lepszą komunikacją i współpracą
- Organizacja z kulturą proaktywnego dbania o well-being
MATERIAŁY I WSPARCIE:
- Książki dla każdego uczestnika
- Plany wdrożenia z krokami milowymi
WARSZTAT 1: Czyje to właściwie zadanie?
Na podstawie: „Odwaga bycia nielubianym” Ichiro Kishimi, Fumitake Koga
Najbardziej wyczerpujące jest dźwiganie cudzych spraw, a najczęściej robimy to poza pracą.
Czyim zadaniem jest to, żeby dorosłe dziecko podjęło dobrą decyzję? Czyim — nastrój partnera w niedzielę wieczorem? Czy to moja sprawa, że siostra nie dogaduje się z matką? Ile razy w tygodniu odpisujemy „jasne, dam radę”, żeby nie zawieść kogoś, kto nawet nie zauważy?
Adleriańska koncepcja rozdzielenia zadań ma prostą regułę: zadanie należy do tego, kto poniesie konsekwencje. Reguła jest prosta, stosowanie — nie. Bo wchodzimy tu w miejsca, gdzie łatwo pomylić troskę z kontrolą, a lojalność z rezygnacją z siebie.
Podczas warsztatu sprawdzamy też drugą stronę tego samego mechanizmu: ile energii pochłania potrzeba bycia lubianym i co się dzieje, gdy przestajemy traktować własną przeszłość jako wyrok, a zaczynamy jako materiał.
Uczestnik wychodzi z: mapą własnych „cudzych zadań” — osobno w pracy, osobno w życiu prywatnym — rozpoznaniem, gdzie troska przechodzi w kontrolę, oraz konkretną formułą odmowy, która nie niszczy relacji.
WARSZTAT 2: Wystarczająco dobry
Na podstawie: „Dary niedoskonałości” Brené Brown
Perfekcjonizm to nie ambicja, tylko zbroja — i jak każda zbroja, głównie ciąży.
Ile wersji maila piszemy, zanim wyślemy trzyzdaniową odpowiedź? Dlaczego nie zgłaszamy się do projektu, w którym moglibyśmy się okazać początkujący? Czemu zaproszenie znajomych do domu wymaga trzech dni przygotowań — i dlatego nie zapraszamy? Skąd bierze się myśl, że jak się dowiedzą, jak naprawdę jest, to przestaną chcieć mieć z nami do czynienia?
Brené Brown przez lata badała wstyd i doszła do rozróżnienia, które zmienia wszystko: poczucie winy mówi „zrobiłem coś złego”, wstyd mówi „jestem zły”. Pierwsze motywuje do naprawy. Drugie paraliżuje i każe się chować. Większość naszych zbroi — perfekcjonizm, cynizm, ciągłe bycie zajętym, humor jako tarcza — to sposoby, żeby nikt nie zobaczył nas z bliska.
Na warsztacie nazywamy własne zbroje po imieniu i sprawdzamy, ile kosztuje ich noszenie. Pracujemy też z tym, co Brown nazywa odwagą bycia widzianym — nie z otwieraniem się przed każdym, ale ze świadomym wyborem, komu i ile pokazujemy. To ćwiczenie robimy z pełnym poszanowaniem granic: nikt nie musi dzielić się niczym, czego nie chce.
Uczestnik wychodzi z: rozpoznaniem własnego wzorca perfekcjonizmu wraz z jego kosztem, rozróżnieniem wstydu i poczucia winy w praktyce oraz jedną praktyką samowspółczucia — konkretnym zdaniem, którym zastępuje wewnętrznego krytyka.
WARSZTAT 3. Cisza jako kompetencja
Na podstawie: „Zacznij myśleć jak mnich”Jaya Shetty’ego
Szum nie jest tłem — jest kosztem. Kiedy ostatni raz zapadła cisza, której nie zagłuszyliśmy telefonem? Co właściwie podejmuje decyzję, gdy odpowiadamy na maila w trzy sekundy – my czy odruch? Czyje wartości realizujemy, wybierając szkołę dla dziecka, samochód, kolejny awans? Ile z tego, co uważamy za „swoje zdanie”, to przejęte bez sprawdzenia zdanie rodziców, branży albo internetu?
Jay Shetty przywozi z klasztoru rzecz przewrotnie praktyczną: kontemplacja nie jest ucieczką od świata, tylko warunkiem trzeźwego działania w nim. Trzy siły najczęściej sterują naszymi decyzjami zamiast nas — strach, ego i cudze wartości. Każdą da się rozpoznać po charakterystycznym pośpiechu, który jej towarzyszy.
Na warsztacie robimy audyt wartości: nie tych deklarowanych, tylko tych widocznych w kalendarzu i wyciągu z konta. Ćwiczymy krótkie praktyki odzyskiwania uwagi — takie, które mieszczą się między dwoma spotkaniami, a nie tylko na odosobnieniu.
Sprawdzamy również, co się dzieje z jakością decyzji, gdy wprowadzimy między bodziec a reakcję trzy oddechy.
Uczestnik wychodzi z: zweryfikowaną listą własnych wartości – porównaną z tym, na co realnie idzie czas i pieniądze – dwiema praktykami po 3 minuty do zastosowania w dniu pracy oraz rozpoznaniem, która z trzech sił najczęściej przejmuje u niego stery.
WARSZTAT 4. Sprawczość zamiast siły woli
Na podstawie: „Maksimum osiągnięć” Briana Tracy’ego
Odporność bez kierunku to tylko wytrzymałość. Ostatni moduł domyka cykl pytaniem „i co teraz?”. Dlaczego wiemy, co trzeba zrobić, i nie robimy tego? Skąd bierze się różnica między tym, co deklarujemy w styczniu, a tym, co robimy w marcu? Co naprawdę stoi za odkładaniem rozmowy, na którą jesteśmy gotowi od pół roku — o awansie, o rozstaniu, o zmianie pracy?
Brian Tracy stawia tezę, która brzmi banalnie, dopóki nie potraktuje się jej serio: nie realizujemy celów, które są niezgodne z tym, jak siebie widzimy. Można mieć doskonały plan i sabotować go codziennie, bo obraz samego siebie mówi „to nie dla kogoś takiego jak ja”. Dlatego zaczynamy nie od planowania, tylko od tego obrazu, i od pytania o odpowiedzialność, którą można przejąć nawet w sytuacji, na którą nie mamy wpływu.
Na warsztacie każdy pracuje na jednym własnym celu: prawdziwym, nie deklarowanym. Rozkładamy go na pierwszy krok wykonalny w ciągu 72 godzin i diagnozujemy wewnętrzny hamulec — to konkretne przekonanie, które zatrzymuje właśnie ten cel. Cykl zamykamy krótką pracą nad tym, co uczestnik zabiera ze wszystkich czterech spotkań.
Uczestnik wychodzi z: jednym celem rozpisanym tak, że da się go zacząć w poniedziałek, nazwanym wewnętrznym hamulcem i osobistym podsumowaniem całego cyklu w formie jednej strony.